Winnice w Polsce część 1/2

Witam,

   Dzisiaj kolejny wyciąg z książki Wiadomości tyczące się przemysłu i sztuki w dawnej Polsce inż. Juliana Kołaczkowskiego z 1888 r. Dzisiaj część pierwsza, jutro postaram się zamieścić część drugą. Zdjęcie na górze to winnica w Zielonej Górze po wojnie.

   Przy okazji polecam fachowy blog Winne tradycje w kulturze polskiej Pawła Polaka (link na stronie głównej w zakładce polecam i czytam oraz TUTAJ). Kraków powoli wyrasta na zagłębie blogów o alkoholu 🙂

WINNICE

   Już sławny geograf arabsko-sycylijski XII wieku Edrisi w dziele swojem, pisanem między r. 1130 a 1150, pisząc o Polsce (Lelewel) powiada, że miasto Kraków posiada liczne gmachy, targowiska, ogrody, winnice itd., także Lelewel twierdzi, że koło Krakowa za Bolesława Krzywoustego, zatem jeszcze w XII wieku sadzono winogrona i robiono z nich wino potrzebne do obrzędów kościelnych. Pakosław, syn Lassoty wojewody sandomierskiego, nadał klasztorowi Cystersów w Mogile mansum unum cum cinea we wsi Zabawa. W r. 1131 papież Innocenty V w buli, która majątek arcybiskupów i katedry gnieźnieńskiej wyszczególnia, wspomina o winnicach do nich należących. W r. 1160 nadał Henryk ks. Sandomierski, syn Bolesława Krzywoustego, kawalerom św. Jana wsie: Zagość i Bereszowice czyli Właszów (dziś Młoczów), które to dobra miały winnice z 2 winiarzami, 10 gospodarzy włościan i 5 rzemieślników w Zagości mieszkających. (Raczyński; Wspomnienia z Wielkopolski). W r. 1220 monarchaWinnica1 ok przyznał klasztorowi tynieckiemu prawo do rzeki Skawiny z rybołóstwem, łąkami, winnicami, młynami i wszelkiemi wygodami. Konrad mazowiecki darował w r. 1234 Dominikanom w Płocku winnicę, położoną między ich klasztorem a zamkiem. Kiedy Przemysław I nadał w r. 1253 miastu Poznaniowi wieś Winiary, zastrzegł dla siebie winnicę. W r. 1380 Damian kanclerz katedralny i Andrzej z Siernicy, ufundowany ołtarz św. Bartłomieja w katedrze poznańskiej, uposażyli także dwiema winnicami, na górze za kościołem św. Wojciecha położonemi. W Ciążyniu w Poznańskiem były winnice w XIV wieku. Wieś Winna Góra pod Miłosławiem należała do biskupów poznańskich i słynęła winnicami w XIV wieku. W Zagościu nad Nidą pomiędzy Wiślicą a Buskiem wyrabiano w r. 1388 wino, wspomina otem Przezdziecki w dziele swojem: Życie domowe Jadwigi i Jagiełły. W Sandomierzu były w r. 1394 dwie winnice, jedna na przedmieściu przy strumieniu Piszczel, druga przy kościele parafialnym św. Pawła za murami miasta, a należała do szpitala św. Ducha; jeszcze za Władysława IV słynął Sandomierz winnicami. Na gruntach miejskich znajdowało się niegdyś 20 winnic, z początku XIX wieku jeszcze Niemcewicz w swoich Podróżach wspomina o obfitych winogronach tutejszych, dodając, że wino z nich wyrabiane jest cokolwiek cierpkie. Koło Solca na Śląsku była winnica jeszcze w XIV wieku, dotąd są tam góry zwane winne góry. Z początku XIX wieku jenerałowa Dąbrowska wdowa po Henryku sprowadziła winnika, obsadziła góry winogronami i wyrabiano wino. W Trzebnicy na Śląsku były Winnice w XIII wieku pozakładane naokoło miasta przez zakonnice Cysterki. Zimorowicz powiada w swojej kronice, że we Lwowie w r. 1433 założyli Niemcy winnicę ze zrazów, sprowadzanych z Multan, która 200 lat trwała; w XVI wieku produkowała ta winnica 100 beczek wina rocznie, wnosić więc z tego można, że dawniej klimat koło Lwowa musiał być łagodniejszy. Także pod Winnikami pode Lwowem były dawniej winnice, skąd książęta ruscy po 100 beczek wina dziesięciny pobierali, lecz gdy winnice przez Tatarów wycięte zostały, już więcej zasadzić ich nie starano się. W Uniejowie w XV wieku tak kwitnęły winnice pomyślnie, że jak powiada Niesiecki, arcybiskup gnieźnieński Wincenty, po 4 beczki wina z nich wyznaczał do katedry gnieźnieńskiej. W Wolsztynie była winnica jeszcze za książąt winnica3 Ilustracja z M. Siennik, Herbarz, Kraków 1568Wielkopolskich. Raczyński we swoich Wspomnieniach z Wielkopolski wspomina, że w XVI i w XVII wieku były także winnice w Wielkopolsce pod Dolskiem i Zbąszynem.

   Dantyszek, poeta pierwszej połowy XVI wieku napisał „Pochwałę wina” w Kalendarzyku Polskim z r. 1529, który się w Kurniku przechowuje – jest tam następująca wzmianka o winie: Winnice dobrze obrodzą i wina smaczne dadzą. W Pamiętnikach Ruggierego, wydanych przez Niemcewicza, w jego pamiętnikach czytamy pod r. 1568, że w niektórych miejscach w Polsce są winnice, lecz niewiele z nich wina i to słabe i kwaśne, musiano więc sprowadzać wino z zagranicy lepsze, mianowicie: alkant wino hiszpańskie, alkońskie czerwone, bomol wino zamorskie, kreteńskie z wyspy Krety, endeburskie, kanar, małmazja z Neapolu, ozelańskie wino, muszkatel z Macedonii szło do Polski, olchańskie wino d’Anjon, petercyment wino hiszpańskie pieprzykowate, pinioty francuskie, rywula wino morzem przysłane, sek wino słodkie hiszpańskie, witpacher zagraniczny kosztowny, reńskie i włoskie. Do zaprawnych win należały: rozekier, wino granatowe, hipokras, klaret, małmazja, mirtynek, polejek, crescentius i masyk czyli maślacz. (Gołębiowski: Domy i Dwory). O winnicach polskich pisał także Gawarecki w Kalendarzu warszawskim Gałęzowskiego z r. 1834.

cdn. CZĘŚĆ 2

   Ilustracja po prawej pochodzi z  M. Siennik, Herbarz, Kraków 1568 r.

   Na zakończenie fraszka Ignacego Krasickiego

                     WINO I WODA
Przymawiało jednego razu wino wodzie:
„Ja panom, a ty chłopom jesteś ku wygodzie”.
„Nie piłoby cię państwo – rzecze woda skromnie –
Gdyby nie chłop dał na cię, co chodzi pić do mnie”.

(437)

2 komentarze

  1. Marcin Pięta napisał(a):

    Krośnieńska Winnica – Jan z Kijan – 1614 r.

    „…. A jeszcze foremniejszą powiem historyą,
    Że Polacy nad Wegrami lepsze wina piją.
    Kiedy Węgrzy zasiędą, to trzymają z flaszą,
    A naszy zaraz na stół wyszrzotują z fasą.
    Taką mamy winnicę i z takim dostatkiem,
    Jeszcze cudze narody poimy ostatkiem!
    Bo żadna prowincya i żadna kraina
    Nie może nad krośnieńskie mieć lepszego wina….”

Dodaj komentarz