Browar Drozdowski część 2/2

Witam,

   Druga część wpisu na temat Browaru Drozdowskiego (CZĘŚĆ 1).

BROWAR DROZDOWSKI – 1909 r.

   Piwo jest napojem starożytnym, bardzo dobrze znanym w miastach i miasteczkach dawnej Polski. Choć nie opiewano tego zdrowego, smacznego i posilnego napoju łacińskiemi wierszami, jak to czyniono z winem węgierskiem, i choć nie sławiono go toastami, jak to bywało z miodem, piwo rozpowszechniło się było u nas bardzo, i używanie go częstsze stanowiło nawet pewną tamę przeciwko rozwijającemu się w osiemnastym wieku z taką siłą pijaństwu.

   Pełno jest w statystyce dawnej Polski śladów, o tern szerokiem rozpowszechnieniu się piwa wymownie świadczących. Odnajdujemy w kronikach wiadomości, mówiące, iż w takiem to małem miasteczku liczono kilkadziesiąt browarów. Nie znaczy to co innego, jak tylko, iż każdy niemal cokolwiek staranniejszy i przemyślniejszy mieszczanin umiał wyrabiać piwo i przygotowywał je na większe okazje świąteczne i rodzinne.

   Stanowiło browarnictwo u nas dawniej prawdziwy przemysł domowy. Mógł się był on rozwinąć wspaniale i wszystkie dane były na to, iż zastosowany do zmiennych okoliczności rozwoju przemysłowego i przedzierzgnięty w czasie właściwym na fabryczną produkcję, stałby się poważnem źródłem dobrobytu krajowego. Klęski krajowe, niestety, na taki naturalny rozwój tej starej gałęzi pracy polskiej nie pozwoliły. Pozostawione bez opieki miasta i miasteczka nasze poupadały, a wraz z tem powygasała w nich i ta cenna umiejętność warzenia piwa, której nie było komu zachować, obronić, podeprzeć, rozwinąć.

1880 - Ceny1880 r. ogłoszenie o asortymencie i cenach piw z Browaru Drozdowskiego

   Przemysł browarniczy obecny niemal w całości u nas importowany jest z sąsiednich Niemiec. Szczęśliwy wyjątek pod tym względem, o ile się zdaje, jedyny w kraju naszym, stanowi tak znane dziś powszechnie Drozdowo.

   Tam właśnie owa nić tradycji z dawnem polskiem browarnictwem nie przerwała się; tam inicyatywa światła, rozumna i energiczna pośpieszyła w porę, aby coś wartościowego, bądź co bądź, z zamierającej przeszłości ocalić i nowym duchem natchnąć. O tym fakcie należy nam pamiętać szczególniej teraz, kiedy, Warszawa zwłaszcza, zalewaną jest przez piwo już to niemieckiego pochodzenia, już to niemieckiego wyrobu.

   Człowiekiem, który położył niemałą zasługę ocalenia tradycyi browarnictwa naszego, był ś. p. Franciszek Lutosławski, obywatel z pod Łomży, czynny, energiczny, wytrwały i wykształcony. Posiadał on rolnicze zawodowe wykształcenie pierwszorzędne, zdobyte początkowo w znakomitej szkole marymonckiej, a później rozszerzone licznemi wycieczkami za granicę, z których pozostawił użyteczną dla praktyków garść notatek, ogłoszonych drukiem w r. 1862. W „Rocznikach Gospodarstwa krajowego” nazwisko założyciela browaru drozdowskiego często się spotyka.

   Browar w Drozdowie pod Łomżą założony został w roku 1862. Był to na owe czasy poważny zakład, choć, gdy się spojrzy nań oczami dzisiejszemi, musimy nazwać go skromnym browarkiern o szczupłej produkcyi. Wyrabiano w nim Piwo marcowe, które od razu zyskało sobie uznanie miejscowych konsumentów. Produkcya się rozwijała, a wraz z tem i sława drozdowskiego piwa rosła.

   W dziesięć lat po założeniu browaru w Drozdowie, Franciszek Lutosławski był już pewnym swojego produktu i w 1872 roku wystąpił z nim przed warszawską publicznością, a co ważniejsza przed zawodowymi sędziami. Była właśnie wtedy pierwsza po powstaniu wystawa krajowa. Dla drozdowskiego piwa był to niemały tryumf. Uznano je bowiem za absolutnie najlepsze z gatunków piwa wystawionego i przyznano mu duży złoty medal.

Browar w Drozdowie 1877 W

   Dzielny polski przemysłowiec, utwierdzony w swoim przekonaniu zaraz w następnym roku korzysta z otwar­cia wystawy w Wiedniu i wysyła na nią próby piwa drozdowskiego. Co powiedzą na polski produkt niemcy? Jak ocenią piwo polskie ci, którzy umieli z tego napoju uczynić własny, niejako narodowy? Medal zasługi, przyznany przez sędziów wiedeńskich piwu drozdowskiemu, był odpowiedzią na te pytania. Od tej pory, a więc od roku 1873, datuje się nowa epoka w rozwoju Drozdowa. Franciszek Lutosławski nie mógł już wątpić, że znajduje się na jak najlepszej drodze. Zbyt piwa po tryumfie wiedeńskim powiększył się olbrzymio.

   Po zdobyciu uznania na rynku krajowym, postanowił Fr. Lutosławski zdobyć rynek Cesarstwa; było to zadaniem trudnem wobec niekorzystnego położenia Drozdowa dla eksportu, mającego wtedy 8 mil do kolei, w części boczną złą drogą. Pomimo to od roku 1872-1873 tak piwo Drozdowskie Marcowe rozpowszechniło się w użyciu w Rossyi, że nie było miasta najodleglejszego, w którem by nie znali tak zwanego „Drozdowskiego Alu” – pod tą bowiem nazwą piwo to było do Rosyi wysyłane. Nazwa ta miała swoje uzasadnienie przez to, że piwo Drozdowskie Marcowe jest najesencyonalniejszem piwem w Europie i tylko z Alem angielskim porównać się da, tak co do smaku, jak i nadzwyczajnej trwałości. W Niżnim-Nowogrodzie wystawione było piwo w roku 1894, mające 4 lata egzystencji – próba w piwowarstwie krajowem absolutnie nieznana.

   Raptowne rozpowszechnienie piwa Drozdowskiego w Rosyi spowodowała ta okoliczność, że naówczas w Rosyi jeszcze browarów wcale nie było i że piwo essencyonalne i trwałe przy ostrym klimacie mieszkańcom się bardzo podobało i dobrze znosiło transport.

   Dawny browarek przestał wystarczać. Trzeba było wybudować browar nowy, wielki i nowożytny. Włożyć duże kapitały w żywotne i tak wspaniale prosperujące przedsiębiorstwo. Franciszek Lutosławski zmian i reform koniecznych dokonał. W r. 1877 postawił wielką fabrykę piwa, na stopie odpowiadającej nowoczesnemu rozwojowi browarnictwa. A całą swoją wiedzę, energię i zabiegliwość włożył w to, aby teraz, przy fabrykacyi masowej, piwo nie straciło nic na smaku, zdrowotności i posilności w porównaniu z dawniej w naszym browarku wyrabianym napojem.

1879 - Poświęcenie1879.I.25 r. Informacja o poświęceniu nowego browaru

   Osiągnął to w świetny sposób. Nowo wyrabiane piwo Drozdowskie okazało się identycznym napojem z tym samym słynnym trunkiem, który zyskał sobie uznanie w całym kraju, otrzymał złoty duży medal u swoich i medal zasługi od obcych. Mamy na to niezawodnej powagi świadectwo.

   Dr Natanson w swojem dzieje o „Hygienie” poświęca cały rozdział porównawczej ocenie rozmaitych gatunków piwa, które konsument polski pije – i piwo drozdowskie w stanowczy sposób wyróżnia. Mówi o niem: „Piwo drozdowskie odznacza się czystym smakiem słodu jęczmiennego i aromatem chmielu”, a dalej następuje taki charakterystyczny ustęp ekspertyzy naszego hygienisty: „Z wyjątkiem piwa drozdowskiego, żadne z tak zwanych piw bawarskich (t. j. wyrabianych z dolną fermentacyą) nie odpowiada warunkom dobrego hygienicznego napoju”. Cytujemy źródło: D-r. Ludwik Natanson. „Hygiena praktyczna”, część I. 1890.

1881 - Ceny

1881 r. ogłoszenie o asortymencie, cenach piw z Browaru Drozdowskiego i otwarciu nowych filii

   Absolutna czystość, brak wszelkich domieszek, najstaranniejszy dobór materyałów surowych – oto są te najprostsze tajemnice, które zapewniły piwu drozdowskiemu jego sławę i rozpowszechnienie. Do dnia dzisiejszego w browarze drozdowskim te właśnie zasady są w jak największem zachowaniu i poszanowaniu, jako uznane za konieczne fundamenty produkcji i niezbędne warunki powodzenia.

   Jest jeszcze jeden warunek powodzenia piwa drozdowskiego. To – woda. Najsłynniejsze piwa na świecie, a więc zarówno pilzeńskie, jak i bawarskie, dlatego właśnie nigdy nie dadzą się dostatecznie dobrze podrobić, że mają na miejscu wodę o określonych własnościach. Dzisiejsza chemia, tak potężna, okazała się jednak bezsilną wobec tego zadania. Jest w wodzie Pilzna i w wodzie Monachium coś, przez najsubtelniejszą chemiczną analitykę niepochwytnego, co właśnie zapewnia „pilznerowi” i „spatenowi” ich oryginalność.

   To samo można powiedzieć o wodzie Drozdowa. Zanim jeszcze Franciszek Lutosławski wystawił pierwszy browar, pewien miejscowy gorzelany, od dawna domowym sposobem warzący piwo, zwrócił uwagę właściciela Drozdowa na dwa źródła przepysznej wody, płynącej śród łąk nadnarwiańskich, a które do wyrobu piwa wyjątkowo się nadawały. Fr. Lutosławski poczynił cały szereg ścisłych prób i doświadczeń. A gdy te potwierdziły w zupełności opinię starego miejscowego praktyka (który odziedziczył sam sekret tych źródeł po swoich przodkach), właściciel nowego browaru zapewnił sobie tę cenną wodę na użytek swego produktu. Oto jest sekret, który zapewnia piwu drozdowskiemu jego oryginalność i czyni napój ten niedającym się ani naśladować, ani podrabiać. Głównym czynnikiem, tak korzystnie wpływającym na nieporównany smak piwa Drozdowskiego Marcowego, jest bez wątpienia woda, pochodząca ze specyalnej studni. Jako eksperymentalny dowód tego może służyć fakt, że Fr. Lutosławski w swoim czasie wydzierżawił sąsiedni browar w Jeziorku, ażeby usunąć powstającą konkurencyę, i posłał tam majstra drozdowskiego ze wszystkiemi materyałami, jak słód i chmiel, przewiezionemi z Drozdowa. Ale Marcowego piwa Drozdowskiego ten sam majster nie był w stanie zrobić.

   Po śmierci ś. p. Franciszka Lutosławskiego, która nastąpiła w roku 1891, zakład drozdowski byłWincenty Lutosławski 300 już postawiony na tej wysokiej stopie, iż wystarczało, dla zapewnienia mu stałego powodzenia, konserwować to, co stworzono, i kontynuować tradycję staranności i sumienności, jakie piwu drozdowskiemu wyrobiły sławę.

   Browar przeszedł na własność synów ś. p. Franciszka Lutosławskiego. Wypada nam tylko zaznaczyć, że jeden z nich, znany prof. Wincenty Lutosławski, zrzekł się współwłasności w browarze drozdowskim przez wzgląd na swoje przekonania, jako gorący szermierz abstynencyi.

   Że została tradycya utrzymana, że piwo drozdowskie nic nie straciło ze swoich cennych właściwości, dowodem może posłużyć fakt, iż od tego czasu produkcya roczna się potroiła.

   Wspomnijmy jeszcze o innych oznakach uznania, jakie spotkały piwo drozdowskie w ogniskach przemysłowych, najbardziej rozwiniętych i kulturalnych. Są one liczne. Piwo Drozdowskie otrzymało w Paryżu na wystawie w roku 1868 medal, stanowiący pierwszą zachętę dla młodego przedsięwzięcia. O medalu warszawskim, wielkim złotym, w 1872 i o wiedeńskim medalu zasługi w 1870 już wspominaliśmy. Tenże Paryż na wystawie w r. 1878 daje piwu Drozdowskiemu medal złoty; w Filadelfii 1876 r. otrzymuje Drozdów wielki medal bronzowy; w Moskwie 1882 r. medal srebrny; w Wiedniu 1894 r. złoty medal, w Niżnim-Nowogrodzie 1896 r. medal srebrny; w Londynie 1902 r. dyplom uznania.

   Słynna ta w dziejach przemysłu naszego i polskiej przedsiębiorczości miejscowość, Drozdów, leży o osiem wiorst od Łomży, nad łąkami Narwi, w jednej z najpiękniejszych okolic północnej Polski. Przypominamy to zasłużone Drozdowo czytelnikom naszym w chwili obecnej, gdy coraz głośniej odzywa się hasło popierania wyrobów rodzimych, a coraz szerzej uświadamia się konieczność walki z zalewem rynków naszych przez niemiecką produkcyę.

   Chociaż pod względem rozmiarów browary stołeczne przerosły znacznie stały browar Drozdowski, można śmiało powiedzieć, że pod względem gatunku Drozdów nikomu nie dał się wyprzedzić i swoje przodujące stanowisko zachował.

Antony,

(554)

1 comment

Dodaj komentarz