Opowieści dziwnej treści – „1/10 litra”

Witam,

   Dzisiaj co nieco o historii buteleczek z alkoholami w przedwojennej Polsce. Otóż stare polskie miniaturki o poj. 50 ml są bardzo rzadkie. W zdecydowanej większość są one sprowadzane z USA, gdzie były wysyłane na eksport w latach 1934-1939 po zakończeniu tam prohibicji.

   W Polsce miniaturowe buteleczki jako tzw. „mierzawczyki” zostały wprowadzone przez władze rosyjskie od co najmniej 1879 r. Po odzyskaniu niepodległości powołano w 1924 r. Państwowy Monopol Spirytusowy. Zakazał on sprzedaży alkoholu w miniaturkach o poj. 50 ml na rynku krajowym. Wyjątkiem były targi, podczas których miniaturki mogły być rozdawane w celach reklamowych. Najmniejszą dopuszczalną pojemnością dla producentów prywatnych była pojemność 100 ml. Sam P.M.S. produkujący wódki początkowo nie produkował wódek w buteleczkach o pojemności 100 ml. Dopiero na początku lat 30-tych wprowadzono do sprzedaży buteleczki o poj. 100 ml w których sprzedawano wódkę czystą zwykłą 45% i spirytus rektyfikowany 95%. Jak można przeczytać w poniższym artykule posunięcie to spotkało się z krytyką.

   Na zdjęciu wstępnym kilka moich przedwojennych „setek”. Z reguły można się spotkać z „setkami” w kształcie „monopolki”, ale były też kształty specjalne często z tłoczeniami z marką firmy np. Szymczakowski Kraków czy Kaźmierski Chojnice.

1/10 LITRA – 1936 r.

   Buteleczka o zawartości 1/10 litra wódki, stała się dziś symbolem największego zła wśród najuboższych warstw społecznych i dzieci. Taniość i możność jej nabycia przez tych co mają najmniejszy zasób gotówki, czyni im największą krzywdę moralną. Niejednemu z nich odbiera od ust kęs chleba; – wypacza charakter i osłabia wolę.

   Z bólem serca czyta się niejednokrotnie w prasie codziennej o wzroście alkoholizmu wśród młodzieży szkolnej, która oczywiście przez możność nabycia za kilka groszy 1/10 litra wódki, zatruwa swój młodociany organizm i wpływa ujemnie swym przykładem na innych kolegów szkolnych. Ta taniość nabycia wódki, jest właśnie najlepszym propagatorem wzrostu alkoholizmu wśród młodocianych. To samo można powiedzieć o najuboższych warstwach społecznych, które dzięki niskiej cenie małej pojemności wódki, mają możność upijania się publicznie, a więc w bramach domu, halach targowych, sieniach itd.

   Aliści, czy nie jest to system wzorowany z czasów naszej długoletniej niewoli moskiewskiej, gdzie rosyjski monopol państwowy, sprzedawał miniaturki tzw. „pół setki”, a mury okalające sklepy sprzedaży były kolorowe od laku pochodzącego z buteleczek wybijanych tuż zaraz po kupnie na ulicy?PMS SetkiW

   Można byłoby odpowiedzieć, że – tak! – Ale nie wierzymy aby intencją Państwowego Monopolu Spirytusowego było wzorowanie się na tych zgubnych i niemoralnych zasadach. Raczej wierzymy w to, że Państwowy Monopol Spirytusowy nieopatrznie wypuścił na rynek 1/10 litrowe buteleczki, które w imię zdrowia młodzieży i dobrych obyczajów, wycofa je jak najrychlej ze sprzedaży.

   Rosyjski rząd zaborczy, stwarzając monopol spirytusowy z inicjatywy hr. Wittego, miał na celu zdobycie jak największych dochodów oraz deprawowanie narodu; trzymanie go w ciemnocie, gdyż na tym opierał cały swój regime. Natomiast w budżecie naszego Państwowego Monopolu Spirytusowego mamy sumy preliminowane na walkę z alkoholizmem. Otóż widzimy, że w interesie P.M.S. nie należy rozwój alkoholizmu. Jeżeli tak, to P.M.S. winien w pierwszym rzędzie skasować miniaturową sprzedaż napojów alkoholowych, jak uczynił to z miniaturowymi próbkami likierów, wódek, koniaków i innych, wypuszczanych przez fabrykantów wódek gatunkowych tytułem reklamy.

   Sprawa powyższa była przedmiotem rozważań ostatniego Zjazdu Centrali Stowarzyszeń Restauratorów, gdzie kol. Prezes Jóźwiak w odnośnym przemówieniu scharakteryzował ten wielce szkodliwy stan rzeczy, szerzący się wśród młodzieży i warstw lumpenproletariackich, wskutek sprzedaży 1/10-litrowych buteleczek wódki. Wywody mówcy przyjęte zostały z aplauzem, w wyniku czego postanowiono przystąpić do akcji zwalczania sprzedaży wódek o małej pojemność, które wywierają tak destrukcyjny wpływ wśród niższych warstw społecznych i dzieci.

   Oczywiście wystąpienie nasze nazwać ktoś może partykularyzmem. Otóż przeciw temu musimy się kategorycznie zastrzec. Najpierw dlatego, że żaden zakład restauracyjny nie sprzeda alkoholu małoletniemu, ponieważ surowo za to odpowiada, a następnie nikt nie zaprzeczy, że nieletnich „gości” w zakładach restauracyjnych nie spotykano. Również o ile rozchodzi się o najuboższych, to warstwy takie zakładowi restauracyjnemu na pewno nie nadadzą splendoru i lepiej, że są przez nie omijane.

   Gdyby nawet z tytułu zniesienia sprzedaży małych buteleczek wódki frekwencja w zakładach restauracyjnych zwiększyła się, to jest to w stu procentach lepsze, aniżeli wypijanie wódki na ulicach, w bramach domu, sieniach itd., co jest sprzeczne z punktu widzenia moralnego i dobrych obyczajów społecznych.

 Muszyński ŻubrówkaW  W końcu podkreślić należy, że młodzież bezkarnie pije alkohol w barach-automatach. Na ten temat „Jutro” w Nr 44 zamieścił następujące uwagi, które bez komentarzy podajemy poniżej:

   „Od kilku lat można zauważy w Warszawie powstawanie tzw. „Barów automatów”. W automatach tych goście obsługują się sami. Można w takim barze otrzymać także napoje alkoholowe. Wstęp ma tam każdy, nawet młodzież szkolna w mundurkach i czapkach szkolnych i dzieci ze szkół powszechnych, nawet dziewczynki. Dziecko może sobie nalać piwa, wina lub wódki.

   Piszący te uwagi widział w niedzielę wieczorem w jednym z barów, ucznia w mundurku i czapce uczniowskiej – pijącego piwo i innych uczniów palących papierosy. Często ustawione są w takich barach dla przynęcenia młodzieży tak zw. „aparaty zręczności”, którymi młodzież może się bawić za opłatą. Gra połączona jest z zakładaniem się, lub wprost prowadzona o pieniądze, a więc wdraża do hazardu.

   Nasuwa się pytanie, czy przebywanie całymi godzinami w barze i szukanie tam rozrywek, w atmosferze alkoholu, dymu tytoniowego, hazardu i nieodpowiedniego nieraz towarzystwa jest wskazane i właściwe dla młodzieży szkolnej i dzieci?

   Ustawa przeciw alkoholowa powiada w artykule 8a: „Zakazuje się sprzedaży i podawania do spożycia w lokalach i miejscach publicznych napojów, zawierających jakiekolwiek ilości alkoholu – nieletnim do lat 21, lub uczniom wszelkiego rodzaju szkół niższych i średnich, bez względu na wiek.”

   Kto mas dopilnować, aby tak nie było? Rodzice i władze szkolne powinny się tą sprawą zainteresować.”

(296)

No comments yet.

Dodaj komentarz