Opowieści dziwnej treści – „Niedźwiedź winowajcą”

Witam,

   Dzisiaj stara historyjka dowodząca po raz kolejny, że Rosja to nie kraj, to stan umysłu.

NIEDŹWIEDŹ WINOWAJCĄ – 1883 r.

   Czasopismo rosyjskie „Wostocznoje Obozrenie” (Przegląd Wschodni) opowiada o autentycznej sprawie niedźwiedzia, oskarżonego o wykroczenie przeciw przepisom ustawy akcyznej.

   Miało się to dziać w okręgu Berezowskim, w drugim dziesiątku lat bieżącego wieku.

   Miejscowość, jak i obecnie, była pusta, mało zaludniona a niedźwiedzie włóczyły się swobodnie. Do Berezowa włościanie wprowadzili transport wódki skarbowej. Było 40 stopni mrozu, chłopi potrzebowali rozgrzewki, zrobili więc nieznaczne dziurki w beczkach i za pomocą słomki ciągnęli orzeźwiający trunek wprost do gardła.

   Tak więc podróż odbywała się dość wesoło i przyjemnie, i jeden tylko kłopot zaprzątał umysł włościan, a mianowicie: co odpowiedzieć mają, gdy władza każe wytłumaczyć przyczynę braku wódki? Ułożyli się jednak, żeby zeznać, iż wódka umarzła w drodze.

    Tłumaczenie to wszakże nie było potrzebnym, gdyż los nastręczył inny, daleko prawdopodobniejszy wykręt i zarazem przedstawił możność schwytania winowajcy na gorącym uczynku.

   W nocy, kiedy chłopi spać poszli, pozostawiwszy beczki z wódką na dworze, jeden z nich, czuwający na całością transportu, dostrzegł ogromnego niedźwiedzia, który zręcznie wybił dno w beczce i używał gorzałki co wlazło. Zbudzeni chłopi, pochwycili za kołki, silnymi uderzeniami, ogłuszyli pijanego niedźwiedzia, skrępowali go postronkami i zabrali ze sobą jako delikwenta. Ma się rozumieć, że dalsza podróż była jeszcze weselszą, gdyż poczciwi wieśniacy mogli już pić bez urazy na rachunek niedźwiedzia.

Belvedere miśSłynny miś Belvedere Vodka

   Przybywszy do celu podróży, włościanie przedstawili rzecz całą miejscowej władzy, reprezentowanej przez „isprawnika”.

   Ten powiedział chłopom porządne kazanie o niedbalstwie, przyjął wódkę w tej ilości w jakiej ją przywieziono – a dla wylegitymowania się przed władzą wyższą, kazał niedźwiedzia osadzić w areszcie. Spisał nawet stosowny protokół i przemawiał do winowajcy:

– Wstydź się, wstydź Misiu, chciało ci się wódki, a nie wiedziałeś łotrze że to wódka skarbowa, – siedź że teraz w kozie.

   Jak osądzono niedźwiedzia i co się stało z jego skórą? tradycja milczy.

(194)

No comments yet.

Dodaj komentarz