Browar w Głodowie pod Lipnem – 1878 r.

Witam,

    Dzisiaj artykuł opisujący Browar w Głodowie pod Lipnem na Mazowszu. Zachowałem pisownię oryginalną.

    Zdjęcie powyżej pochodzi z TEJ strony. Przedstawia wejście do składu browaru we Włocławku.

BROWAR W GŁODOWIE – 1878 r.

pod Lipnem

Czytamy w Korespondencie Płockim:

   Sztuka wyrobu piwa odległej sięga starożytności, bo wedle zeznań Herodata, egipcjanie już upajali się tem winem jęczmiennem, które rzymianie u siebie nazywali cerevisia. U gallów, franków, saksonów, skandynawców, ludów zamieszkujących wyspy W. Brytanji i w ogóle u barbarzyńców północy, piwo na równi z miodem było ulubionym wojowników napojem, którym się upajali wychylając je z olbrzymich rogów.

   W wiekach średnich celowały wyrobem piwa klasztory i z owych czasów datują pierwsze przepisy prawne i warzenia piwa dotyczące. W wieku XV-ym słynęły już piwa marchijskie, frankońskie i bawarskie.

   Napój od tak dawnych wyrabiany czasów, musiał ulegać stopniowemu udoskonaleniu, a nauka i wynalazki w tym również kierunku obszerne znalazły zastosowanie.

   Piwa używane u nas jeszcze przed 40 laty, zaliczały się wyłącznie do zwyczajnych, i różniły pomiędzy sobą tylko stopniem tęgości, barwą, oraz smakiem, w miarę dodatków i przymiotów wody do waru użytej. Były to w ogóle browary małe, przeważnie produkujące na własną domową potrzebę. Po opodatkowaniu wszakże browarów miejskich i wiejskich, a więcej jeszcze skutkiem rozpowszechnienia piwa bawarskiego wymagającego bardziej skomplikowanej fabrykacji i zachodu, drobne te zakłady upaść musiały, ustępując miejsca większym fabrykom.

   Te ostatnie zmuszone będąc stosować swój wyrób do wymagań odbiorców czyli szynkarzy, produkują jako zwyczajne piwo ciemne, słodkie, niedostatecznie wyfermentowane, a tem samem znaczny dodatek wody znoszące. Z tych więc powodów fabrykacja piwa zwyczajnego chyli się do upadku i śmiało rzecz można, że dziś piwa zwyczajnego, jakie jeszcze przed 30-ma laty stanowiło napój zdrowy, posilny i orzeźwiający, nigdzie już znaleźć nie można. Miejscowości słynne niegdyś u nas z wyrobu piwa, widziały się zmuszone przerzucić się do wyrobu piwa bawarskiego lub poprzestać na fabrykacji piwa zwyczajnego o lichych przymiotach, lecz dozwalających szynkarzom rozprowadzać je wodą.

   Nie ma prawie fabrykacji, w której dobroć wyrobu tak dalece byłaby zależną od przymiotów użytego do niej materjału surowego, jak piwo. Z ziemniaków na wpół zgniłych otrzymać możemy znośny spirytus lubo w mniejszej ilości; z buraków lichych – mało lecz dobrego cukru, ze złego zaś słodu i chmielu, lub przy nieodpowiedniej wodzie, najzdolniejszy piwowar ani kropli dobrego piwa nie wyrobi, a nie ma możności poprawienia raz źle utrafionego waru. Sztuka więc piwowarska znakomite przedstawia trudności. To też majstrowie piwowarscy, zagranicą szczególniej wysoko są płatni: główny majster „head brewer” w browarze pp. Barklay, Perkins et Com. w Londynie pobiera rocznie 1,000 funtów szterlingów, oprócz mieszkania i dodatków!

   Wreszcie obok dobroci materjałów surowych i zdolności kierującego fabryką, trzecim warunkiem wzorowego browaru jest jego urządzenie i dokładność przyrządów służących do wyprawiania i suszenia słodu. Tu wszakże doświadczenie i nauka doszły już do pewnych stałych danych, a dalsze w tej mierze udoskonalenia, mają więcej na celu ułatwienie roboty, tudzież oszczędność pracy i opału. W samej czynności warzenia piwa zanotować winniśmy jako ważne potrzeby: zaprowadzenie walców do kruszenia słodu w miejsce dawniej używanych, kamieni młyńskich, urządzanie cedzideł metalowych i chłodnic żelaznych (kilsztok) zamiast drewnianych, zastosowanie prądów powietrza oziębionego lodem, do studzenia piwa, i odpowiedniejsze urządzenie piwnic i lodowni. Wreszcie pominąć nie możemy, iż ogólniejsze użycie cukromierza podczas samego warzenia piwa, jak również i później w celu śledzenia przebiegu fermentacji, jest ważnym czynnikiem pomocniczym w umiejętnem i postępowem piwowarstwie.

   Po tych ogólnych uwagach, które wykazują, że dzisiejszy stan piwowarstwa, wymaga fabryk wielkich, znacznych kapitałów i naukowo uzdolnionych w swym fachu kierowników, przytoczymy niektóre dane o browarze głodowskim, aby zobaczyć o ile ten powyższym odpowiada warunkom i wymaganiom.

   Browar w Głodowie pod Lipnem, postawionym został na wzór najnowszych czeskich tego rodzaju zakładów. Składa się on z dwóch budynków pięknego stylu, połączonych z sobą lekkiem wiszącem przejściem; w jednym pomieszczona jest maszyna parowa o sile 12 koni, fabryki Towarzystwa akcyjnego w Warszawie, pompy, kadź zacierna, kadź pomocnicza, aparaty do warzenia służące, suszarnia i śpichlerze. W drugim budynku mieszczą się chłodnice, lodownie, piwnice lagrowe i kantor fabryczny z zegarową wieżą. Rury miedziane przeprowadzające piwo z jednego do drugiego budynku, są umieszczone pod chodnikiem, który służy zarazem za most komunikacyjny. Na budowle te spotrzebowano przeszło miljon cegieł, 26 wagonów wapna i kilkadziesiąt sążni kubicznych kamieni, obok znacznej ilości cementu i rozmaitego żelaza. Dachy kryte są blachą cynkową, przez co zapewniona jest trwałość całej budowy. Woda, której zalety wykazał rozbiór chemiczny, sprowadzoną została ze znacznej odległości i własnym naturalnym ciężarem do wszystkich prawie napływa kranów. Aparaty najnowszej konstrukcji pochodzą z fabryki pp. Noback i Fritze w Pradze czeskiej. Suszarnia żaluzjowa i aparaty piwowarskie, wedle ostatnich ulepszeń, umożebniają wyrób najróżnorodniejszych gatunków piwa. Browar ten przy swem obecnem urządzeniu, jest w stanie wyprodukować przez 8 miesięcy do 68,000 wiader piwa, zużytkowując 3,000 korcy słodu i 7,000 funtów chmielu czeskiego.

   Podając tak szczegółowy opis tego zakładu fabrycznego, nie możemy przemilczeć słów szczerego uznania, jakie słusznie należą się jego założycielowi. Pan Karol Pląskowski b. uczeń akademji kunsztów i rzemiosł (Gewerbe Akademji) w Berlinie, następnie Szkoły Rolniczej w Grignon pod Paryżem, daje godny naśladowania przykład dążenia do podniesienia produkcji rolnej za pomocą przemysłu fabrycznego. Rolnik z powołania, nie szczędził on jednak czasu i pracy, aby obeznawszy się teoretycznie z tą specjalnością, a praktycznie pracując rok w browarze Tenczyńskim, tudzież zwiedziwszy czeskie, bawarskie i angielskie, mógł teraz sam nadać właściwy kierunek zakładowi fabrycznemu, który wzniósł w swoim majątku Głodowo własną myślą i nieledwie własną ręką.

   Browar w Głodowie funkcjonował prawdopodobnie do wybuchu II wojny światowej. Obecnie teren na którym znajduje się browar jest własnością prywatną i nie ma do niego dostępu.

   Zobacz też wpis dotyczący nowego wydania „Dziejów Piwowarstwa” autorstwa inż. Mariana Kiwerskiego TUTAJ.

(167)

No comments yet.

Dodaj komentarz