„Cocktail” przed sądem – 1932 r.

Witam,

   Po długiej przerwie. Dzisiaj fajna notka z jednej z przedwojennych gazet, która ukazała się w styczniu 1932 r.

„Cocktail” przed sądem – 1932 r.

   Pisma włoskie donoszą o ciekawym procesie jaki odbył się niedawno w Rzymie z powodu „cocktailu”, to jest nawet nie „cocktajlu”, lecz samej nazwy. Szło mianowicie o nazwę rozpowszechnionego w całym świecie i popularnego „cocktailu” Martini, przyczem sąd włoski zdefiniował i raz na zawsze określił, co to jest właściwie „cocktail Martini”.

   Przedewszystkiem parę słów o „cocktailach” dla informacji naszych czytelników, którzy najprawdopodobniej mało się takiemi rzeczami zajmują. „Cocktail” jest to nazwa amerykańska trunku mieszanego, którego podstawą jednakże jest przedewszystkiem dżyn, konjak lub whisky czyli wódka, czasem rum. Istnieje całe mnóstwo tych trunków, zwanych w świecie anglo-saskim powszechnie „drinkami”, a przyrządzanemi zawsze z lodem w odpowiednich puszkach. Przepisy na „cocktaile” stanowią nieraz ściśle zachowana tajemnicę „mixerów”, a dobry „mixer”, posiadający szczególniejszy talent do przyrządzania tych trunków każdej chwili może nawet w dzisiejszej „suchej” Ameryce znaleźć doskonała posadę.

   Istnieje tedy „Coctail”, zwany powszechnie „Martini”. Przepis na przyrządzanie tego trunku nie stanowi ani niczyjej tajemnicy, ani też nie jest strzeżony niczyjem prawem własności „autorskiej”. Składa się on oczywiście z konjaku, sherry, dżynu, odrobiny francuskiego, czerwonego wina (burgunda) i wermutu, do którego wpuszcza się jako zakąskę, oliwkę. Jednakże „cocktail” na nazwę „cocktailu Martini” zasługuje tylko wówczas, jeśli do jego przyrządzenia używa się wermutu Martini. Przyrządzony z wermutem Cinzano, Cora lub Gangio, producentami innych wermutów włoskich „cocktailem Martini” nazywać się nie śmie, nie wolno mu, jak to właśnie orzekł sąd włoski. Dziesięć dzienników włoskich musiało ten werdykt sądowy powtórzyć.

   Wprawdzie pewien „mixer”, nazwiskiem Martinez (patrzcie państwo, co za podstępni ludzie), oświadczył przed sądem, iż to on nazwał w ten sposób ten cocktail nie tylko na swoją pamiątkę, ale przedewszystkiem ku czci i ku większej sławie św. Marcina, patrona Nowego Orleanu, w którym w 1889-ym roku pracował jako „mixer”, firma Martini jednak sprezentowała sądowi papiery, z których wynikało jasno jak słońce, iż ona to a nie kto inny jest autorką i wynalazczynią tego trunku, znanego jako „cocktail Martini” już od r. 1877-go: kiedy to lansowała go pierwszy raz na wystawie w Filadelfji. Sąd oświadczył się za firmą Martini.

(176)

No comments yet.

Dodaj komentarz