Jak praktyczna pani domu zaopatruje swą spiżarnię w doskonałe trunki

Witam,

   Dzisiaj kilka receptur na nalewki, likiery, ratafie znalezionych w magazynie z 1932 r. Takich przepisów trochę już znalazłem stąd w najbliższym czasie kilka wpisów będzie im poświęconych.

Jak praktyczna pani domu zaopatruje swą spiżarnię w doskonałe trunki

   Oszczędność w gospodarstwie domowem jest nakazem chwili. Nie trzeba wcale na ten temat teoretyzować: każda rodzina i jej minister skarbu – pani domu – czują to „na własnej skórze”. Jeżeli nie chcemy się wyrzekać dotychczasowych atutów swego życia i radykalnie obniżać jego stopy – rewidujemy każdą poszczególną pozycję naszych wydatków i racjonalizujemy je.

   Jako niewielki przykład niech będzie w tym wypadku pewna pozycja w spiżarni czy kredensie przeciętnej pani domu – trunki. Na trunki wydawała dotychczas pani domu tyle a tyle. Pozycję tę można zmienić znakomicie na niepomiernie mniejszą – pod jednym tylko warunkiem: produkowania trunków w domu.Ratafia śliwkowa

   Nie trzeba, aby pani była własną babką, nie musi się również pochodzić z Kresów, ani być jakimś specjalnym benedyktyńskim alchemikiem – by móc przyrządzać świetne płynne delicje w domu. Jest na to cały szereg najróżnorodniejszych przepisów i recept, które nic na tem nie tracą, że nie są tajemnicą. Zacytujemy tutaj zaledwie parę takich przepisów. Pani, które temat powyższy zainteresuje bliżej, odsyłamy do obszernej pracy z tej dziedziny – tomu „Biblioteki Przeglądu Kobiecego” pt. „Spirytus w gospodarstwie domowem” (książka ukazała się w końcu ub. roku). W jednym z rozdziałów, opracowanym przez najwybitniejszy bodaj nasz autorytet kulinarny – Panią Elżbietę, znajdzie oszczędna Pani domu każdy odpowiednik do poszczególnych podniebień swoich najbliższych (nalewki, likiery, wódki niesłodzone i słodzone).

Nalewka poziomkowa

   Na nalewkę tę bierzemy poziomki zaraz po zerwaniu i to wyłącznie leśne. Poziomki zalewa się w połowie spirytusem, w połowie wódką i trzyma gąsior na słońcu w przeciągu 24 godzin. Gdyby gąsior postał dłużej, nalewka nabiera nieprzyjemnej goryczy; równie „gorzkie efekty” osiągniemy, jeżeli poziomki były niezbyt świeże. Po 24 godzinach nalewkę zlewamy, wyciskając pozostały sok z poziomek przez muślin. Na litr otrzymanego płynu bierzemy syrop cukrowy (pół kilograma cukru na szklankę wody). Do goracego syropu wlewamy nalewkę, wsypując do niej jednocześnie łyżeczkę od kawy soli cytrynowej (kwasku). Sól cytrynowa potrzebna jest do nadania nalewce ładnego koloru. Potem stawiamy na lodzie, aby jak najprędzej ostudzić nalewkę. Natychmiast butelkujemy, zalewając korki parafiną. Nalewkę poziomkowa należy przechowywać w ciemnym miejscu.

Nalewka wiśniowa

   Napełniamy gąsior bardzo dojrzałymi wiśniami, zalewamy spirytusem, dodając trzecią część wody, korkujemy i korek zalewamy parafiną. Gąsior umieszczamy na oknie w słońcu i trzymamy aż do późnej jesieni. Do zlewania nalewki należy się zabierać ostrożnie, aby jej nie zmącić. Po zlaniu, do  pozostałego w gąsiorze owocu wsypujemy cukier, licząc na każdy litr nalewki, a raczej uprzednio nalanego płynu, pół kilograma cukru. Gąsior stawiamy w cieple, często nim potrząsając, aby rozpuścić cukier. Gdy się cukier całkowicie rozpuści, zlewamy ten syrop i mieszamy ze zlana uprzednio nalewką. W taki sposób otrzymujemy bardzo mocną nalewkę, nieomal o mocy likieru. Na słabszą nalewkę na każdy litr zlanego z wiśni spirytusu, gotujemy syrop z pół litra wody i w gorący ten syrop wlewamy nalewkę. Po zupełnym wystygnięciu można ją butelkować. Jeżeli jednak chcemy mieć nalewkę prawdziwie wyborową, trzymamy ja na wiśniach cały rok i dopiero, gdy dojrzeją następne, przystąpmy do zlewania.

Nalewka WiśniowaDoskonały likier domowy

   Znakomity likier domowy można spreparować według następującego przepisu: kilo cukru w kawałkach obetrzeć o skórki trzech dużych cytryn. Następnie skórki z cytryn zdjąć i odrzucić, cytryny drobno pokrajać. Cukier, cytryny i laskę wanilii włożyć w butlę, zalać litrem spirytusu i litrem mleka. Trzymać na słońcu, często potrząsając butlą, aż się cukier rozpuści. Gdy się sklaruje – cały płyn przecedzić przez watę: powinien być jak kryształ czysty. Pozostały słodki serek zużyć do ciastek.

Nalewka na poczekaniu

   Jeżeli Pani chce mieć wyśmienitą domową nalewkę na poczekaniu – oto przepis: w kamienny garnek nasypać śliwek, dobrze dojrzałych; dodać do nich czwartą część na wagę cukru i zalać wszystko po połowie spirytusem i wódką, tyle aby objęło. Garnek przykryć szczelnie pokrywką, oblepić ciastem chlebowym i wstawić na całą noc do dobrze gorącego pieca. Nazajutrz garnek wyjąć i zupełnie ostudzić. Nalewkę scedzić, dobrze wyciskając śliwki. Można używać natychmiast po zrobieniu. Kto lubi nalewkę słodszą, może podwoić ilość cukru.

Ratafja śliwkowa

   Jeżeli mąż Pani i jego przyjaciele lubią korzenne, rozgrzewające napoje  – może Pani zaopatrzyć swą spiżarnię w doskonałą domową ratafję śliwkową, według następującego przepisu: półtora kilograma śliwek utłuc wraz z pestkami na masę. Dodać laskę cynamonu, pięć goździków i pół niedużej laski wanilii, zalać to litrem spirytusu i trzymać w cieple przez przeciąg miesiąca. Następnie ratafję czystą zlać i gąszcz pozostały wycisnąć przez płótno. Zrobić trzy szklanki syropu, biorąc dwie szklanki wody na trzy szklanki cukru. Do wrzącego syropu wlać ratafję. Ostudzić i następnie zlać do butelek. Ratafię można używać w sześć tygodni po zaprawieniu.

 Ewa M.

(721)

No comments yet.

Dodaj komentarz