Porf. dr Emil Christian Hansen

Witam,

   Dzisiaj w ramach przypominania o alkoholowych osobistościach, nekrolog poświęcony pamięci wybitnego duńskiego naukowca prof. dr. Emila Christiana Hansena, napisany przez jego ucznia prof. Wiktora Syniewskiego.

   Prof. dr. Emil Hansen był mykologiem i dokonał przełomu w nauce jeżeli chodzi o badania drożdży. A że dzięki drożdżom zachodzi fermentacja i powstaje alkohol to dla piwowarstwa czy gorzelnictwa jego badania były przełomowe. On to odkrył np. że drożdże składają się z różnych szczepów, można je hodować, czy wreszcie wyizolował czyste kultury drożdży – zresztą przeczytajcie sami.

PROF. DR EMIL CHRISTIAN HANSEN – 1909 r.

   Dnia 27 sierpnia 1909 r. zmarł nagle w Kopenhadze prof. Dr. Emil Christian Hansen, wielki uczony duński, znany w całym świecie naukowym. Pracował naukowo do ostatnich chwil życia swojego i byłby nam niewątpliwie jeszcze niejedno odkrycie przysporzył, gdyby nie nieubłagana śmierć, która przecięła pasmo jego żywota przedwcześnie, bo w niezbyt jeszcze podeszłym wieku.

   Czym Hansen był dla nauki o fermentacji, wiedzą nasi czytelnicy dobrze, nie potrzeba tu tego specjalnie podnosić, jedno atoli trzeba zaznaczyć wyraźnie, że jakkolwiek Francuz Pasteur jest właściwym inicjatorem przewrotu w dziedzinie nauki o drobnoustrojach mikroskopowo małych, to w jednym z działów tej dziedziny, tj. w nauce o drożdżakach i im pokrewnych organizmach właściwym reformatorem był wyłącznie Emil Christian Hansen.

   Urodził się dnia 8 maja 1842 roku w Ribe na półwyspie jutlandzkim. Ojciec jego był niezamożnym rzemieślnikiem, mianowicie malarzem pokojów. Ze swego pobytu w domu rodzicielskim pobrał on naukę elementarną, dalszej pobierać nie mógł pomimo nieprzepartej do niej ochoty; fundusze ojcowskie na to nie pozwalały. To też w 13-tym roku życia już widzimy młodego Emila jako ucznia kupieckiego w handlu. Niebawem jednak opuszcza ten zawód, nieodpowiadający jego usposobieniu, a ojciec musi go przyjąć do siebie na nauki. Na czeladnika malarskiego wyzwala się Hansen w 18-tym roku życia i poczyna zarabiać na chleb codzienny. Dawnym zwyczajem wędruje od majstra do majstra, aby się dalej w zawodzie kształcić.

   Z wielkim zainteresowaniem słuchałem opowiadań ś.p. mego czcigodnego nauczyciela o tym okresie życia jego, jak nieraz z drabiną na plecach i kilkunastoma kubełkami pełnych farb wędrował od wsi do wsi, od miasteczka do miasteczka za robotą.

   W wolnych chwilach nie próżnuje, lecz kształci się w rysunkach. Widziałem niektóre z tych rysunków przechowywanych przez profesora na pamiątkę lat minionych; zdradzały one talent niewątpliwy. To też w r. 1861 podąża on za zaoszczędzone grosze do Kopenhagi, aby zostać artystą.

Emil Christian Hansen i Carlsberg Laboratorium, 1897 2W.1897 r. Emila Hansen w Laboratorium Carlsberga

   Los jednak zarządził inaczej; chciał Danii dać w Hansenie zamiast wybitnego artysty, sławnego na cały świat uczonego. W Kopenhadze bowiem miał Hansen wiele bibliotek publicznych, z których czerpać mógł do woli i czerpał sowicie. Wkrótce też zapał do książek przyćmił w nim porywy artystyczne; Hansen postanawia poświęcić się nauce.

   Lecz teraz rozpoczął się ciężki okres życia młodzieńca. Mieszka w malutkiej ubogiej izdebce, na środki do życia zarabia lekcjami i uczy się. Chce zdać egzamin nauczycielski, aby sobie zdobyć jakie takie podstawy istnienia i na nich dalej budować. Siły jego wyczerpują się rychło i choroba wstępuje do mieszkania ubogiego studenta, a w oczy zagląda śmierć. Opatrzność pomaga mu jednak. Jako rekonwalescent otrzymuje posadę nauczyciela domowego na wsi i tu odzyskuje dawne zdrowie. Po trzyletnim pobycie na wsi zdaje w r. 1864 egzamin na nauczyciela ludowego. Wraca do miasta, aby się piąć wyżej. Lecz z nędzy popada ponownie w niemoc i znowu wraca na wieś jako nauczyciel domowy. Opowiadań jego o tym okresie życia słuchałem ze łzami w oczach, tak smutne przechodził Hansen koleje.

   W rok potem otrzymuje stypendium na dalsze studia i to mu wraz z dochodami z lekcji zapewnia jaki taki byt. Uczęszcza teraz przez 3 lata na politechnikę w Kopenhadze, oddając się studiom przyrodniczym. Po ukończeniu zajmował się daje fizjologią roślin i chemią. Pierwszą rozprawę naukową ogłosił w r. 1873. W roku 1876 zdobywa złoty medal za rozprawę z zakresu mykologii i odtąd pozostaje Hansen jako badacz wyłącznie w tej dziedzinie. Rok następny, tj. 1877 był rozstrzygającym o dalszych losach Hansena i tej dziedziny, której on się oddawał.

   W Kopenhadze żył w tym czasie właściciel dwóch olbrzymich browarów, pan milionowy, kapitan J. C. Jacobsen. Browarem Gemle-Carlsberg (Stary-Carlsberg) zawiadywał on sam, drugi zaś, Ny-Carlsberg (Nowy-Carlsberg) wypuścił w dzierżawę swemu synowi. Otóż w r. 1877 zaangażowano Hansena do Ny-Carlsberg jako chemika i fizjologa do laboratorium fermentacyjnego. W r. 1878 przechodzi on w takim samym charakterze do browaru Jacobsena-ojca, a od 1 stycznia 1879 zostaje kierownikiem tamtejszego laboratorium.

   W tym okresie wygotował on pracę naukową pt. „Organizmy piwa i brzeczki piwnej” i na jej podstawie uzyskał na uniwersytecie kopenhaskim stopień doktora. Zagłębiał się coraz dalej w studiach i pracy nad organizmami, wywołującymi fermentację brzeczki – nad drożdżakami.

   Rezultat tych prac był tak świetny, że pierwotnie nie chciano im wierzyć. Sam Jacobsen odnosił się do nich niedowierzająco. Hansem bowiem obmyśla sposób absolutnie czystej hodowli drożdżaków i przy jej pomocy wykazuje, że w drożdżach piwowarskich mamy różne odmiany czyli rasy drożdżaków, że są tam drożdżaki szlachetne i nieszlachetne, bo wywołujące chorobę piwa.

   Odkrycie to zostosowuje w praktyce i za jednym zamachem leczy chorobę, jakiej ulegało od pewnego czasu piwo browaru w Carlsberg, grożącą mu ruiną. Tym przekonuje Jacobsena i 12 listopada roku 1883 wprowadzają w Gamle-Carlsberg użycie drożdży wyłącznie czystej hodowli. Brak miejsca nie pozwala na szczegółowe przedstawienie przebiegu dalszej działalności tego wielkiego męża, muszę się streścić.

   W kilka lat po tym odkryciu zakłada J. C. Jacobsen osobny instytut dla badań fermentacyjnych, sławne dziś laboratorium w Carlsberg, a Hansena robi jego kierownikiem. Na utrzymanie tego zakładu ustanawia fundację, powierzając zarząd jej duńskiej Akademii Umiejętności.

   W tym to instytucie rozwija Hansen swoją znakomitą działalność przy pomocy wychowanych przez siebie uczonych A. Klökkera i Schjönninga. Prace tam wykonane ogłaszano w osobnych rocznikach pt. „Meddelelser fra Carlsberg-Laboratoriet” („Sprawozdania z laboratorium karlsberskiego”), a jest ich wielka liczba. – Najnowsze prace jego tyczyły się kwestii, w jakim stosunku do siebie stoją drożdże górne i dolne.

   Zasługa tego uczonego w dziedzinie fermentacji jest olbrzymia i wszystkie cywilizowane narody ją uznają i dają temu wyraz, tylko Prusacy odnoszą się doń niechętnie. Sławny Pasteur, do pewnego stopnia jego współzawodnik w tej dziedzinie, powoduje jeszcze w r. 1886 przyznanie Hansenowi złotego medalu, jakim go Fundacja obdarza, Duńczycy robią go kawalerem Dannebrogu, w r. 1892 otrzymuje tytuł profesora i order włoskiej korony, 1894 r. otrzymuje szwedzki order Olafa, zostaje członkiem Akademii Umiejętności w Kopenhadze, Christianii i Upsali, oraz sławnej Linnean Society w Londynie.

Emil Chr. Hansen 19081908 r. Emil Hansen w swoim laboratorium

   Anglicy chrzczą nowo zakładane u siebie Instytuty dla badań fermentacyjnych jego nazwiskiem, nazywając je „Instytutami Hansena”, nawet Niemcy południowi jak Bawarczycy i inni czczą go i wychwalają w pismach fachowych, zapraszają na Zjazdy i wysyłają doń adresy, tylko pruski Instytut fermentacyjny w Berlinie ze swoimi wielkościami milczy. Wreszcie i ten Instytut musi uznać prawdziwość i zbawienność nauki Hansena, a czyni to teraz skwapliwie, bo widzi w tym interes. Na wielką skalę wyrabiają tam drożdże czystej hodowli na sprzedaż dla gorzelni, o Hansenie zaś wspominają tylko tam, gdzie muszą.

   Zmarłego nawet zbywają w jednym z ostatnich numerów „Zeitschrift f. Spiritusindustrie” suchą notatką, że „znany profesor” zmarł d. 27 sierpnia b.r. itd. Sława Hansena, na szczęście, nie potrzebuje już możnych protektorów, żyje ona od dawna w licznych rzeszach praktyków przemysłu fermentacyjnego całego świata i jak długo przemysł ten istnieć będzie, tak długo i ona nie zginie.

Wiktor Syniewski

(388)

No comments yet.

Dodaj komentarz