Opowieści dziwnej treści – „Wódka dynamitowa”

Witam,

   Dzisiaj w ramach cyklu Opowieści dziwnej treści artykuł o wódce dynamitowej!

WÓDKA DYNAMITOWA – 1906 r.

   Przed kilku miesiącami pewien przemysłowiec amerykański, powróciwszy z podróży do kopalni węgla w Monterey w meksykańskim stanie Nuevo Leon, opowiedział czytelnikom jednego z pism nowojorskich o nowym a strasznym sposobie upijania się, używanym przez tamtejszych górników na wpół dzikich Meksykanów, zbieranych z najodleglejszych okolic kraju. Wynaleźć oni mieli niebywały napój: wódkę z dynamitem! Przemysłowiec ów zaznaczył, że gdy raz stał przed szybem, słyszał jak robotnik tylko co ukończywszy pracę pod ziemią, zapraszał na „wódkę dynamitową”. Amerykanin pomyślał, że nie dobrze dosłyszał niewyraźnej hiszpańszczyzny dzikusa, albo, że nazwa taka jest jakimś żartobliwym zwrotem w żargonie górników miejscowych. Dopiero inżynier, kopalniany poinformował przybysza ze stanów, że „wódka dynamitowa” istnieje rzeczywiście i że prawie wszyscy robotnicy meksykańscy rozpuszczają w alkoholu straszny materiał wybuchowy. Dodał przy tym, że jest to napój niezmiernie gryzący i że raczyć się nim może tylko ktoś, kto ma podniebienie wyrobione na kwasie siarkowym lub innych falsyfikatach alkoholu, podawanych murzynom przez niesumiennych, chciwych zysku handlarzy. Osławiony napój zwany „marzenie furmana”, „Blackmens Dream”, którym zapijają się dorożkarze nowojorscy, jest wobec palącej mocy wódki dynamitowej niewinnym chłodnikiem.

dynamit

   Nieprawdopodobnej wieści nikt nie uwierzył, ale że Amerykanin ceni wysoko wszelką pomysłowość, a w dzienniku ceni ją nade wszystko, choćby była najoczywistszą nieprawdą, zatem czytelnikom rzecz podobała się; wszyscy ze śmiechem opowiadali ją sobie, a najbardziej zadowolonym był w rezultacie wydawca, któremu niewielka notatka przysporzyła dochodu. Nadspodziewanie po paru miesiącach wiadomość znalazła potwierdzenie, i to ze strony poważnej. Jeden z inżynierów, powaga w całych Stanach Zjednoczonych w rzeczach górniczych, J. C. Ford, kierownik wielkiej kopalni „Guadalupe y Calvo” w Meksyku, podał w jednym z pism fachowych tę samą informację, jednakowoż  wielu szczegółami i naukowym objaśnieniem strasznego nałogu. Między innymi pisze on:

   „Nie wiadomo, jakim sposobem górnicy meksykańscy zrobili doświadczenie, że dynami, rozpuszczony w wódce, jest środkiem bardzo silnie podniecającym. Po użyciu pewnej dozy pijak taki zapada w odurzenie i ma wizje fantastyczne, o wiele podobno rozkoszniejsze niż po wypaleniu opium. Napój dynamitowy przyrządzają robotnicy w ten sposób, że mały kawałek tego materiału, mniej więcej wielkości grochu, rozpuszczają w szklance tequili lub mezcalu (alkohole pędzone z płodów miejscowych. Po wypiciu tego prawdziwie szatańskiego trunku, nieszczęśliwy nałogowiec otula się w swój koc wełniany, kładzie się w cieniu drzewa i czeka na sen z widziadłami. Jakie straszne skutki wywołuje ten nałóg na organizm, i w jakim przeciągu czasu, nie dało się z pewnością stwierdzić, to pewne jednak, że skutek ten jest zabójczy. Konsumpcja dynamitu jest tak wielka, że zarządy kopalń muszą z góry do prac górniczych wyznaczać większe dawki materiału, gdyż pewien procent dochodzący do 15, robotnicy rozkradają dla upijania się. Dynamit rozpuszcza się  – jak twierdzą lekarze – nie chemicznie, ale mechanicznie. Wskutek tego z wódki dynamitowej chłonie organizm tylko części alkoholowe, dynamit sam pozostaje w ciele jako niezmienne „ciało obce” i przy nałogu od dawna praktykowanym, dochodzi do znacznej wysokości, o czym przekonano się przy sekcjach”.

 

(165)

2 komentarze

  1. PawelWojcik napisał(a):

    etanol w polaczeniu z nitrogliceryna nasila tylko efekt jej dzialania (rozszerzenie naczyn krwionosnych), co prowadzi do niebezpiecznego naglego spadku cisnienia tetniczego.
    zadnych efektow halucynogennych z tego nie bedzie, jedynie troche szybsze wchlanianie alkoholu i silny bol glowy.

  2. Winiarz napisał(a):

    Podobno w każdej legendzie tkwi ziarno prawdy i nie zdziwiłbym się, gdyby takie „eksperymenty” faktycznie miały miejsce. Z ciekawości sprawdziłem jak wygląda w praktyce połączenie nitro z alkoholem i komentarz powyżej mówi w zasadzie wszystko na ten temat. A że nagłe obniżenie ciśnienie skutkuje omdleniami i utratą przytomności, możemy łatwo zinterpretować tekst „nałogowiec kładzie się w cieniu drzewa i czeka na sen”. W każdym bądź razie, można powiedzieć, że górnicy meksykańscy umieli się rozerwać 😉 Pozdrawiam

Dodaj komentarz