Pijaczki Perfum – notka prasowa z 1920 r.

Witam,

   Nie tak dawno był artykuł o piciu perfum na Uralu TUTAJ ale okazuje się, że nie było to zjawisko występujące w dzikiej Rosji, ale także w cywilizowanym Londynie! Poniżej zamieszczam artykuł z prasy codziennej z 1920 r. dotyczący tego zjawiska.

PIJACZKI PERFUM

   Wykwintne flakony, napełnione odurzającymi zapachami modnych perfum, mają także swoją tajemnicę, którą niedyskretnie zdradził współpracownikowi londyńskiego dziennika „Daily Mail” jeden z właścicieli drogueryi w Londynie.

   Piękne damy, które już w antycznym Egipcie, Grecyi i Rzymie żywiły specyalną namiętność do cennych i upajających pachnideł i rujnowały na nie mężów i przyjaciół, dziś, mimo bezprzykładnej drożyzny perfum, zużywają je w ilościach wprost nieprawdopodobnych.

   Mieszkanki Londynu bowiem nie tylko przesycają wonnościami swe suknie, futra i bieliznę, nie tylko rozpylają je we wnętrzach swych mieszkań, ale — w y p i j a j ą  p e r f u m y całymi flakonami. Niewinny na pozór eksperyment powoli i stopniowo zamienia się w nałóg, w pospolite choć wonne pijaństwo, w którem zwykłą whisky zastępuje alkohol przepojony eseneyami kwiatowemi.

   Wielką popularnością w Londynie cieszy się woda kolońska, którą Angielki wylewają na kawałek cukru, lub piją kieliszkami jak wódkę. Zdaniem ich po wypiciu pewnej ilości tego szczególnego nektaru oczy nabierają fascynującego blasku, cera rumieńców, a najbardziej znużone i wyczerpane nerwy przebiega prąd ożywczy i odświeżający.

   Lekarze londyńscy rozpoczęli walką z tym zabójczym nałogiem i publikują liczne artykuły, wykazujące groźne niebezpieczeństwo, na jakie pijaczki perfum narażają swój organizm, a szczególniej system nerwowy. KONIEC

   Poniżej 2 najpopularniejsze i najbardziej znane wody kolońskie.

4711 - 1930

Farina - 1930 (1)

(319)

No comments yet.

Dodaj komentarz