Baczewski – film „Ostatnia Butelka” i Baczewski a wybory

Witam,

   Pewnie duża część z was widziała już film „Ostatnia butelka” J.A. Baczewskiego, ale tych kilku moich czytelników nie widziało. A warto, bo filmik jest bardzo dobrze zrobiony i opowiada ciekawą historię.

   Dostałem w poniedziałek ten film na płytce wraz z listem i miniaturką 50 ml wódki czystej Baczewskiego. Jakby w miniaturce była wiśniówka to byłby hit! ale na to nikt nie wpadł. Nie chodzi oczywiście o tą przedwojenną Wiśniową, ale obecnie produkowaną przez Baczewskiego, której w Polsce jeszcze nie ma (zdjęcie poniżej po prawej).

   Poniżej butelki Wiśniowej Baczewskiego – jedna pusta i jedna pełna, nie są to butelki z filmu, tylko inne.

Wiśniówka J.A. Baczewski x2Wiśniowa Baczewski, zdj. po lewej Łukasz Gołębiewski, po prawej z aukcji

Ostatnia butelka Baczewskiego – niezwykła historia muzealnego eksponatu

   Był znanym adwokatem, ochotnikiem w Kampanii Wrześniowej i podchorążym AK „Ghandi”. W zarządzie Bratniej Pomocy Studentów poznał Karola Wojtyłę. Teraz 94-letni Stefan Płażek rozlicza się z przeszłością, ujawniając niezwykłą historię skradzionej podczas wojny butelki Baczewskiego.

   Życie Stefana Płażka to gotowy scenariusz pełnometrażowego filmu fabularnego. My zrobiliśmy tylko pierwszy krok. Podczas wojny Stefan Płażek pracował w Wytwórni Monopolu Spirytusowego. Dawne dzieje wspomina z nieukrywanym wzruszeniem i błyskiem w oku:

   „Gdy Niemcy cofali się ze Lwowa pewna ilość tej firmy Baczewski znalazła się w moim magazynie przy ul. Fabrycznej w Krakowie. Mogłem kraść, ile wlezie. Ponieważ ja byłem urzędnikiem, więc mnie nie rewidowali. Wobec tego codziennie jakąś butelkę brałem. Nie mam wyrzutów sumienia, bo Niemcom kradłem. Wojna to był okres, kiedy za wódkę było wszystko. (…)

   Baczewskiego wyniosłem no na pewno kilkaset butelek. Ale z tego zostały w końcu dwie. Jak mój syn najstarszy się urodził, to wtedy wypiliśmy jedną, a ostatnia została.

   (…) Będzie mi miło, jeżeli ta butelka wróci do właścicieli”.Wiśniówka na eksport - okW

   Poruszającą historię zaanonsował w liście do firmy Baczewski – syn Stefana Płażka, również Stefan (junior) i również prawnik, radca prawny z Krakowa. W korespondencji przyznał otwarcie, że zwrócenie „ostatniej butelki” prawowitym spadkobiercom jest marzeniem jego ojca.

   13 lutego 2015 r. moment przekazania zabytkowej wiśniówki przedstawicielowi firmy Baczewski sfilmował wybitny, polski dokumentalista Marcin Koszałka (zdobywca Złotych Lwów za zdjęcia do filmów Pręgi i Rewers oraz Brązowej Żaby na Camerimage Festival za Rewers). Spotkanie w Muniakowicach pod Krakowem nakręcił „na żywo”, bez dubli i specjalnych przygotowań. Tak powstał pełen emocji, czterominutowy, czarno-biały film „Ostatnia butelka” – niezwykle autentyczny zapis historii, której scenariusz mogło napisać tylko życie.

   Firma J.A. Baczewski zdecydowała, że przekazana przez Stefana Płażka wiśniówka, która przetrwała tak zmienne losy Polski, trafi do Muzeum Polskiej Wódki w Warszawie. Jego otwarcie na terenie Centrum Koneser na warszawskiej Pradze Północ planowane jest na 2017 rok.

   Wódka J.A. Baczewski

   To ponad dwa wieki tradycji, klasyczny sposób destylacji i potwierdzone prestiżowymi medalami uznanie na całym świecie. Tajemnicą smaku wódki J.A. Baczewski jest najwyższej jakości spirytus ziemniaczany, wytwarzany wyłącznie ze specjalnie wyselekcjonowanych ziemniaków. Trzykrotna destylacja pozwala uzyskać czystość, nie pozbawiając przy tym wódki jej charakteru i duszy. Reszta to źródlana woda prosto z alpejskich źródeł oraz… kilkanaście pokoleń doświadczenia.

   Zobacz LINK 1 – FILM, LINK 2 – STRONALINK 3 – FANPAGE

   Marcin Koszałka – operator filmowy, reżyser i scenarzysta filmów dokumentalnych. Jako dokumentalista zadebiutował w 1999 roku głośnym filmem „Takiego pięknego syna urodziłam”. Jest też autorem głośnego dokumentu „Będziesz legendą, człowieku” – filmu o wydarzeniach wokół Euro 2012.

Film „Ostatnia butelka” polecam

   Szukałem jeszcze u siebie co mam jeszcze o Wiśniowej Baczewskiego i za wiele nie znalazłem, ale za to mamy niedługo wybory, to mi przypasował poniższy tekst.

Baczewski a wybory – 1922 r.

Baczewski Griotte 2

   Baczewski to bezsprzecznie najpopularniejsza dziś osobistość w Polsce. Ukochał i przyhołubił Galicję, podbił Kongresówkę, w Poznańskiem nawet zatknął zwycięski sztandar. Nie ma partii, stronnictwa, klubu, kooperatywy, która by się nie wyrażała z najwyższym uznaniem o tym mężu.

   Dlatego niezrozumiałym jest, dlaczego nie kandyduje do Sejmu, skoro nie ma listy, która by nie umieściła go chętnie na honorowym miejscu. Lecz tylko małoduszny człowiek może sądzić, że mimo to mąż ten nie wywrze wpływu na wybory. Przeciwnie! Wpływ ten będzie ogromny, co zaraz udowodnimy przykładami. Otóż jak wiemy w niedzielę dnia 5 listopada obowiązywać będzie w całej Polsce podwójny zakaz alkoholu: zwyczajny świąteczny i specjalny wyborczy. Jest zatem rzeczą pewną, że w dniu tym cała Polska dwa razy tyle będzie piła niż zwyczajnie.

   „Czyż na to, co się teraz w Polsce dzieje można patrzeć trzeźwymi oczami?” powie sobie niejeden wyborca i zalawszy się doskonałą „Starką” lub „Żytniówką” Baczewskiego zamiast do urny pójdzie do łóżka.

   Innemu znowu po kilkunastu dawkach gładkiego lecz niebezpiecznego „Alaszu” lub „John Bulla” zacznie się troić w oczach i zamiast na listę 8 głosować będzie na nieistniejącą listę 24. A powiedzcie, czy jest możliwym, ażeby człowiek, który się raz rozsmakował w boskiej „Suwerence” Baczewskiego, mógł potem głosować na listę ludową, socjalistyczną lub komunistyczną? Pewnikiem jest również dla nas, że wypróbowany wielbiciel „Rumu” Baczewskiego odda swój głos tylko na Cent-rum. Sądzę, że te cztery przykłady wystarczą, ażeby zrozumieć wpływ wódek Baczewskiego na koniunkturę wyborczą. (Powyżej reklama innej wiśniówki Baczewskiego Griotte – 1922 r.).

   Podobno w ostatnich czasach zwróciło się kilka stronnictw i polityków do dyrekcji fabryk Baczewskiego z prośbą o wypuszczenie na czas wyborczy kilku nowych sort wódek. I tak zamówili sobie:
Piastowcy – „Brylówkę”,
Stapińczycy – „Likier leśny”,
Tugutt – „Bon-gutt”,
Chjena – „Antibelwederin”,
Witos – „Krawatówkę”,
Dąbalowcy – „Szpagatówkę”.

Milan.

   Na zakończenie jeszcze jedna Wiśniowa Baczewskiego, otworzona jakiś czas temu.

Wiśniowa 2013Baczewski Wiśniowa zdj. pollabel

 

(612)

No comments yet.

Dodaj komentarz