Muzeum Polskiej Wódki w Warszawie

Witam,

   Wczoraj rano dostałem mail od pollabela z TYM linkiem informującym, że w Warszawie na terenie dawnej Warszawskiej Wytwórni Wódek „Koneser” w budynku Rektyfikacji ma powstać Muzeum Polskiej Wódki. Muzeum to zakłada Stowarzyszenie Polska Wódka pod przewodnictwem pana Andrzeja Szumowskiego – czyli zasadniczo Wyborowa Pernod-Ricard. Muzeum ma być gotowe w 2017 r., czyli jeszcze trochę czasu jest. Wkrótce ma być rozstrzygnięty konkurs dla architektów na wygląd muzeum.

   W kwietniu tego roku czekałem na pociąg do Krakowa na Dworcu Wschodnim, także wybrałem się do Konesera, by zobaczyć jak to wygląda i porobić trochę zdjęć.

Rektyfikacja3BPrzy bramie wejściowej

Rektyfikacja2Budynek Rektyfikacja w którym ma powstać Muzeum Polskiej Wódki

Koneser - Główny Gmach (Hala odbieralników)3Ta sama Rektyfikacja długo, długo wcześniej

Rektyfikacja1AOchrona nie pozwoliła mi wejść do środka, ale zrobiłem zdjęcie kotłów przez szparę w oknie

Rektyfikacja6AWBudynek Rektyfikacji z boku

Rektyfikacja5APamiątkowy napis

   Rzecz jasna odszukałem sporo informacji o tym Zakładzie. Część z tych budynków, ale nie wiem które, postawili Rosjanie, gdy wprowadzali Monopol Spirytusowy w ostatnich latach XIX w., a drugą część wybudowało Towarzystwo Warszawskie Oczyszczania i Sprzedaży Spirytusu, które skupowało od gorzelni surówkę, rektyfikowało w celu uzyskania spirytusu w swoich budynkach i dostarczało do Monopolu, by Monopol, po rozcieńczeniu wyprodukował wódkę.

   Powróćmy do spraw muzealnych. W Łańcucie jest już Muzeum Gorzelnictwa należące do Sobieskiego, które ma bogate zbiory związane z historią Polmosu i ogólnie polskich alkoholi. Ciekawe jak będzie wyglądała i czy będzie współpraca, ponieważ Sobieski nie należy do Stowarzyszenia Polska Wódka.

   Muzea muzeami, ale najlepszą kolekcję i tak posiada pollabel, który ma wyborną kolekcję: butelek, etykietek, dokumentów itp. związanych polskimi Fabrykami Wódek i Likierów. Pollabel rozpoczął już działalność „wystawniczą”. Fragmenty jego kolekcji można już było oglądać w Płocku i Poznaniu. Dla przypomnienia poniżej mój filmik z rozpoczęcie wystawy Pollabela w dniu 24 maja 2013 r. w Płocku. (pollabel od 11 min.)

   Przypominam także, że Stock jak kupił Polmos Lublin, to tworzył Kącik Historyczny związany z marką Stock, o czym szumnie informował w prasie, ale jak po krótkim czasie chciałem z nimi podjąć współpracę i wysłać im rewelacyjny artykuł o przedwojennej fabryce Stocka w Białej to moje maile trafiały w próżnię.

   Również nowa Starka w Szczecinie informowała, że chce zrobić muzeum starki, ale chyba się wycofali, w myśl swojej polityki wycofywania się ze wszystkiego co obiecują.

   Pomysłowi powstania Muzeum Polskiej Wódki kibicuję, ale chęci to nie wszystko. Trzeba także posiadać wiedzę historyczną oraz eksponaty.

   Tematyka historii polskich wódek jest bardzo trudna – nie ma za wiele materiałów, czy informacji, w księgarni nie ma książek o polskiej wódce. Pasjonatów tematu można policzyć na palcach jednej ręki, a bez pasjonatów i kolekcjonerów o porządne muzeum o tej tematyce może być bardzo trudno. Wiem coś o tym, bo jeden pokój w moim mieszkaniu wygląda jak małe muzeum polskiej wódki 🙂

   TUTAJ jeszcze filmik z Wyborczej

(1175)

3 komentarze

  1. pollabel napisał(a):

    Jak zawsze trzymasz rękę na pulsie… polskiej wódki. Dzięki za przypomnienie historycznego wydarzenia – pierwszej wystawy i wizyty Twojej i Piotra w Płocku.

  2. zbych-DG napisał(a):

    Muzeum Polskiej Wódki – projekt ambitny, ale ciekaw jestem ogromnie jakie i gdzie znajdą eksponaty? Odwiedziłem swego czasu Muzeum Gorzelnictwa w Łańcucie, w którym zgromadzono sporo pamiątek z Polmosów (ze szczególnym uwzglednieniem historycznych pamiątek z Łańcuta), więc może i w warszawskim Koneserze mają coś jeszcze do pokazania?
    Oby nie skończyło się tylko na projekcie.

    • Czajkus napisał(a):

      Prezes Szumowski chciałby aby cały naród budował Muzeum Polskiej Wódki. Powiedział „sięgniemy do artefaktów gromadzonych przez pokolenia”. Przy odpowiedniej akcji reklamowej coś tam od narodu wyciągnął – co już przetestował Stock. Same Polmosy też coś mają, ale mają tego niewiele. Ja mam wrażenie, że mało w którym archiwizowano produkty, etykietki itp. Moim zdaniem najpierw myślą, by muzeum wybudować a potem się będą martwić o zbiory. Jako takie muzeum dla mas zawsze można zrobić – ale żebym ja do takiego wszedł i stwierdził wow, super! to chyba sam musiałbym być zaangażowany w jego powstanie 🙂

Dodaj komentarz